O tym czy warto zdecydować się na markowe ciuchy second hand...

we. Istnieją sklepy mające w ofercie takie rzeczy jak ciuchy używane i uważam, że dobrze byłoby napisać o tym pokrótce. Serdecznie zapraszam do lektury.O pierwszej potrzebie prawdziwej...kobietaNie masz kasy na nowe ciuchy? Pierws

Dodane: 26-02-2015 13:09
O tym czy warto zdecydować się na markowe ciuchy second hand... Prawdopodobnie każdy chciałby się porządnie ubrać i dobrze wyglądać. Czy to idąc do kina czy po prostu na spacer po parku. Jednak nie każdemu uśmiecha się wydawanie fortuny na ciuchy, zwłaszcza sportowe. Istnieją sklepy mające w ofercie takie rzeczy jak i uważam, że dobrze byłoby napisać o tym pokrótce. Serdecznie zapraszam do lektury.

O pierwszej potrzebie prawdziwej...kobieta

Nie masz kasy na nowe ciuchy? Pierwsza zasada bycia prawdziwą kobietą - jak nie masz kasy na nowe ciuchy, to nie znaczy, że nie masz kasy na nowe ciuchy. W końcu nowe ciuchy to naprawdę podstawowa potrzeba bytowa każdej prawdziwej kobiety.

Do rzeczy - zapomnij o sieciówkach. Znacznie większe wrażenie zrobisz, jeśli zamiast kupować reklamowany w TV sweter, dopadniesz coś, co spowoduje szczękopad u koleżanek. Taki z łoskotem zazdrości ten szczękopad. Jak to zrobić?

Przeproś się z ciucholandem. Serio, serio mówię. Możesz tez spróbować z allegro - ale prawdę mówiąc, to świetny sposób na to, żeby przepłacić. Nie słyszałaś o tym, że większość sprzedawców ciuchów na allegro zaopatruje się własnie w lunmpkesach, a potem sprzedają te ubrania kilkukrotnie drożej? Każdy słyszał. Tak więc nie marudź, że nie masz kasy na nowe ciuchy i ruszaj na polowanie! Obudź w sobie zwierzę - zakupowe oczywiście.


Second handy - dla kogo?

Sklepy z używaną odzieżą są ziemią obiecaną dla tych kobiet, które są miłośniczkami określonego stylu. W sieciówkach trendy zmieniają się co sezon, natomiast wiele z nas ma swój ulubiony styl, w którym dobrze czuje się na co dzień.

Najwięcej ciekawych ubrań mogą w takich miejscach upolować fanki stylu boho, czy folk. Długie wzorzyste suknie, z lekkich materiałów, piękne spódnice, czy też dodatki do stylizacji - warto poszukać tego w lumpeksach. Są też takie, które się specjalizują w ubraniach reprezentujących określony styl.

W second handach sporo ciekawych rzeczy znajdą również gothki - czarne gorsety i bluzki, z koronkowymi wstawkami, czy też spódnice do ziemi. Takie sklepy mają sporo do zaoferowania również innych subkulturom.


Dress code - nie musisz wydawać fortuny na marynarkę!

Sporo rzeczy dla siebie znajdą też panie, które muszą się podporządkować w pracy tzw. dress code. Bardzo często takie stanowiska wcale nie są na tyle dobrze opłacane, żeby można było sobie pozwolić na nowe ubrania tego typu, a bywają naprawdę bardzo drogie.

Jeżeli po prostu nie stać cię na takie ciuchy, warto spódnic ołówkowych i eleganckich bluzek poszukać w sklepach z używaną odzieżą. Znajdziemy tam także marynarkę, lub żakiet. To w co zdecydowanie trzeba zainwestować, to bardzo dobre i wygodne buty, naprawdę nie warto oszczędzać na klasycznych czarnych szpilkach. Rozmiar stopy nam się nie zmieni, a jeżeli zainwestujemy w obuwie dobrej jakości, to będzie nam służyć bardzo długo.


Złote czasy dla ciucholandów

Nowe lepsze imię ciucholandom nadały chyba szafiarki (lub jak kto woli blogerki modowe). Lumpkesy nie są już obciachowym miejscem, gdzie w odzież zaopatrują się ci, których nie stać na luksus kupowania w sieciówkach. Są miejscem, gdzie można upolować nietypowe ubrania, które dodadzą indywidualizmu każdej stylizacji. Można być naprawdę oryginalnym - koleżanka z pewnością nie kupi takiej samej bluzki.

A to wszystko za naprawdę niewielkie pieniądze.
Nie warto więc wstydzic się faktu, że kupujemy w second handzie (taka bardziej "trendy" nazwa), ba - wypada się tym wręcz pochwalić! W końcu nie każdy może wyrwać kozacki ciuch za kilka złotych.


Lumpeks w słowniku SJP

potocznie: sklep z odzieżą używaną; ciuchland, ciucholand, lumpex, szmateks, szmatland, bublownia

.................

Co to dla nas znaczy? Że możemy używać tego słówka niemal bezkarnie. I nikt nie może nam zarzucić, że to niepoprawne, albo, ze co grosza - takie słowo nie ostnieje. Co prawda definicja zawiera również dopisek "dopuszczalnie w grach". I nie mam pojęcia, co w tym wypadku autor miał na myśli. Mówię LUMPEKS, więc jestem... lumpeksiarą? ;)

Źródło: http://sjp.pl/lumpeks